fbpx

Historia Niebylemydła – początki

DATA: 31 lipca 2020 Przez :

Któregoś dnia, wraz z Filipem, w ramach niedzielnej rozrywki postanowiliśmy zrobić mydło. Szybki research w Internecie, pierwszy lepszy przepis, z tego co akurat było w domu i wodorotlenku, który zamówiłam wcześniej. Przy okazji przypomnieliśmy sobie podstawy obliczeń chemicznych, bo przepisy internetowe mają to do siebie, że ilości są podawane w szklankach, a w przypadku mydła „na szklanki”, podobnie jak „na oko” lepiej nie ryzykować, bo można sobie zrobić krzywdę 😉 . 

Dla bezpieczeństwa naszego i kuchennego blatu, działaliśmy w piwnicy. Poszło zaskakująco dobrze, co napawało nas dumą i zachęciło do dalszych eksperymentów. Mydła wylane do formy po twarogu musiały dojrzeć i po ok. 2 miesiącach nadawały się do użycia. Kiedyś już pokazałam na Facebooku, że przez tą foremkę wyglądały jak ser ;). Zaskoczyła nas obfita piana, ale też wyczuwalna delikatna warstwa pozostająca na skórze, zupełnie inaczej niż w przypadku nawet tych najbardziej „kremowych” detergentów sklepowych.

Pierwsze mydło, tak zwany ser myjący

Kompletnie złapałam bakcyla, zaczęłam czytać o saponifikacji, właściwościach poszczególnych kwasów tłuszczowych i ich procentowej zawartości w mydle. O naturalnych metodach barwienia, zapachach trwałych i nietrwałych, alergenach i bezpieczeństwie. Kilka kilogramów olejów i maseł później, wiedziałam już, jakie składniki są moim i najbliższych zdaniem najlepsze. Wrzucałam zdjęcia mydełek na Instagram, nazwany na szybko „niebylemydlo”, gdzie zaczęły się pojawiać pytania czy można te mydła kupić… 

Prawo jest takie, że nie można. Mydło jest kosmetykiem, a kosmetyków „niezarejestrowanych” z domowej produkcji, sprzedawać nie można, grożą za to bardzo wysokie kary, plus niebezpieczeństwo zrobienia komuś krzywdy. Więc na legalu albo wcale, zdecydowałam się podjąć wyzwanie i przejść przez wszystkie niezbędne formalności. Rozpoczęłam własną działalność, dostosowaliśmy pracownię do wymogów sanitarnych, a produkty przeszły badania bezpieczeństwa.

Pół roku trwały przygotowania, by otworzyć manufakturę w Nowogardzie. I tak, pocztą pantoflową na terenie Goleniowa i Nowogardu, informacja się rozchodziła, a ja podwoziłam chętnym mydełka, a z czasem również masła i oleje. Kolejne kilka miesięcy zajęły prace nad przygotowaniem sklepu internetowego – wygodnego rozwiązania dla wszystkich, niezależnie od lokalizacji i aktualnej sytuacji epidemiologicznej. Jestem mega podekscytowana i będę ten sklepik rozwijać, regularnie wprowadzając nowe produkty.

Jak widać, obecnie mydełka prezentują się dużo lepiej.

Jeżeli macie ochotę wesprzeć moje działania, będzie mi ogromnie miło jak wspomnicie o mnie znajomym. 🙂 Teraz już nie tylko lokalnie, Niebylemydło jest gotowe wyruszyć w Polskę 😀 .

Pozdrawiam,

Patrycja

Share this:
NIEBYLEMYDŁO – kosmetyki naturalne
One thought on “Historia Niebylemydła – początki”
  1. Amelia 24 grudnia 2021 at 22:00 - Reply

    Kupiłam świeczkę o zapachu piernika, a także olejek konopny do twarzy i jestem zachwycona!

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Likwidacja sklepu!
Darmowy kurier do zamówień powyżej 160 zł

X